Krok 2
Kolejnym etapem jest przygotowanie koloru podkładu. Najbezpieczniej wybrać trzy odcienie - jeden harmonizujący z kolorytem cery, drugi jaśniejszy i trzeci ciemniejszy. Partie, na które pada światło rozświetlamy jaśniejszym produktem (środek czoła, szczyty kości policzkowych), a tam gdzie pada cień zaznaczamy najciemniejszym (zagłębienie bezpośrednio pod kością policzkową, skronie, zbyt rozbudowana żuchwa lub zbyt długa broda).Pozostałe partie pokrywamy podkładem w naturalnym kolorze.
Krok 4
Highlighter aplikujemy na szczyty kości policzkowych, okolice pomiędzy brwiami, cień pod dolną wargą i bruzdę nosowo- wargową, natomiast shaper (zwany z j. angielskiego bronzerem) pokrywa partie pod kośćmi policzkowymi, minimalizuje zakola przy skroniach, łagodzi zbyt geometryczny owal twarzy i wyszczupla zbyt szeroki nos.Na najbardziej wystającą część policzków aplikujemy róż, który swoimi czerwonymi pigmentami ożywi cerę a dodatkowo wzmocni efekt eksponowania kości policzkowych. Pamiętajmy, że do modelowania kształtu twarzy służą modelaże i highlightery, a różem tylko ożywiamy i odświeżamy buzię. Róż nie jest kosmetykiem do pracy ze światłem i cieniem.
Krok 6
Takie miejsca aplikacji pozwolą na podkreślenie naturalności w makijażu i są idealnym rozwiązaniem przy modnych obecnie makijażach typu „no make-up”. Dopełnieniem będzie makijaż ust wykonany według zasad światłocienia. Na środek dolnej wargi nakładamy błyszczyk lub perłowy odcień pomadki, który zmysłowo powiększy rysunek ust.
Tekst i makijaż: Beata Małachowska
Fot.: Staszek Bednarz








