Mikropigmentacja

iStock_NinaMalyna

Usta jak marzenie

Czasami zastanawiam się, czy o pigmentowaniu ust nie powiedziano już wszystkiego. Jednak podczas szkoleń i spotkań z klientkami wciąż pojawiają się zarówno nowe pytania jak i stare jak świat problemy. Co więc decyduje o sukcesie jakim jest satysfakcjonujący rezultat? Na czym polega tajemnica udanego zabiegu pigmentacji ust?

Na każdym sympozjum, podczas targów, w rozmowach telefonicznych i podczas naszych warsztatowych spotkań wciąż powtarzacie, że najtrudniej jest dobrać kolor. Ja tak wcale nie uważam. Moim zdaniem najważniejsze to narysować idealny kształt, który nada twarzy przyjazny wyraz, uniesie opadające zewnętrzne kąciki dyskretnie ku górze,doda objętości, powiększy i sprawi, że usta staną się przyciągającym wzrok atutem.

Idealny kształt

Czasami napotykamy na trudności: konieczne jest wyrównanie asymetrii, rekonstrukcja ust bardzo wąskich lub z bliznami, po wypadkach oraz najmniej niestety lubiane i mało wdzięczne prace naprawcze czyli walka z efektami nieudanych zabiegów przeprowadzonych przez niekompetentne stylistki. Tu czeka nas zwalczanie krzywizn, plam, sinych, bordowych i grafitowych odcieni oraz szczególnie znienawidzonych przeze mnie konturów ust malowanych jak u klauna pod samym nosem.

Rysunek wstępny

Tak więc skupiamy się na stworzeniu naturalnych, kształtnych ust. Zawsze wykonujemy rysunek wstępny również podczas zabiegu depigmentacji ‒ to świadczy o szacunku w stosunku do klienta oraz pokazuje nasze profesjonalne podejście do pracy. Zaznaczamy punkt dokładnie pod nosem, jako środek – tam musi znaleźć się łuk Kupidyna. Punkt odniesienia jest bardzo ważny podczas rysunku, ponieważ łatwo w czasie pigmentacji przesunąć brzuszki, a nawet nieznaczna różnica w tym wypadku ma wielkie znaczenie. Musimy zdecydować, czy lepiej nadać kształt lekkiego serduszka, czy stworzyć wykrój w tzw. łódeczkę, czyli łagodne wgłębienie na samym środku. Nasza kredka w czasie pracy powinna być stale idealnie naostrzona – linie muszą być dokładne, precyzyjne i cieniutkie na włos. Następnie obrysowujemy czerwień wargową na jej zewnętrznych granicach, dopełniając kształt i dokładając w miejscach, które są zbyt płaskie i zbyt cienkie. Staramy się zachować proporcje w taki sposób, aby górna warga nie była większa niż dolna i co ważne ‒ górna warga musi się optycznie łączyć się w kącikach ust z dolną. Nie malujemy również „zajadów”, bo tak właśnie wyglądają usta kończone w kącikach na prosto, nie łączymy kącików pigmentując bez przerwy ‒ takie praktyki przeszły do lamusa parę lat temu. Gdy rysujemy kształt i coś nam się nie podoba, dorysowujemy kolejną linię i ścieramy tylko tę, która nam nie pasuje. Tak jest bezpieczniej. Gdy zetrzecie całość, usta się przekrwią, zaczerwienią i granica pomiędzy czerwienią wargową oraz skórą stanie się mniej widoczna, a to utrudni tylko dalsze rysowanie.

Pigmentacja ust

Gdy uzyskamy już idealnie dopracowany rysunek konturu ust, nie pozostaje nam nic innego, jak osadzić go równiuteńko w skórze, pracując igłą powoli i trzymając się naniesionego wcześniej kredką wzoru. Następnie staramy się wygubić różnicę pomiędzy konturem a skórą a następnie przystępujemy do cieniowania lub wypełniania całej powierzchni ust. Jestem pewna, że polubicie tworzenie pięknych, kuszących „buziaków”, ponieważ jest to zajęcie ze spektakularnymi efektami, daje ogromną satysfakcję i wdzięczność klientek.

Jak gwiazda

W mojej historii pigmentacji miałam już zlecenia na usta Penelope Cruiz, Jennifer Lopez (zdecydowanie 1. miejsce), Lindy Ewangelisty, Naomi Campbell (straszny kontur w brązie i beżowe wypełnienie, zawsze odmawiałam) i paru innych gwiazd. Panie przychodziły z czasopismami lub wyciętymi twarzami swoich idolek i tłumaczyły mi, o co im dokładnie chodzi. Na początku mnie to troszkę irytowało, ale szybko się przyzwyczaiłam i zaakceptowałam. Klient nasz Pan, ma swoje marzenia i to jest w porządku. Reaguję protestem wówczas, gdy prośby należą do grupy zadań co najmniej kontrowersyjnych.

Ciekawostka

W zdecydowanej większości przypadków na pierwszym spotkaniu klientki proszą o optyczne powiększenie ust i naturalny odcień. Na dopigmentowaniu zazwyczaj nie pamiętają już o naturalnym odcieniu i decydują się na mocniejszą barwę, ponieważ najwięcej komplementów uzyskały w dniu zabiegu i następnego dnia, gdy efekt był intensywny i bardzo, bardzo kobiecy.

Agnieszka Mikołajczuk

Praktyk i pasjonatka sztuki mikropigmentacji. Pigmenyuje od ponad 11 lat, stale udoskonalając warsztat. Ekspert w doborze barw oraz pigmentacji kolorowej. Motywuje, doradza i wspiera swoich kursantów. Propoaguje hasło: Makijaż permanentny artystycznie... bo tylko w taki sposób powinno się sztukę makijażu permanentnego odbierać. Instruktor ,oędzynarodowy Swiss Color. 

BEAUTY FORUM W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do Państwa indywidualnych potrzeb i preferencji. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przeglądarki lub urządzenia końcowego, z których Państwo korzystacie.. Więcej informacji Zamknij