Zapomnij o pomyłkach

Z tego artykułu dowiesz się:

•  Jak unikać błędów?

•  Kiedy zrezygnować z wykonania zabiegu?

•  Gdzie szukać wiedzy?

 

 

 

 

 NAJCZĘSTSZE BŁĘDY W PRAKTYCE PODOLOGA ‒ Jakie błędy najbardziej biją po oczach doświadczonego podologa? Co jest niedopuszczalne, a dzieje się na naszych oczach? Przyjrzyjmy się czterem największym błędom popełnianym przez podologów.

 

Każdy specjalista jest też zwyczajnie człowiekiem. Mamy zatem prawo popełniać błędy… czy aby na pewno? Wszak pracujemy z żywym organizmem. W świecie lekarzy popełnienie błędu może się w ‒najlepszym wypadku‒ skończyć utratą prawa wykonywania zawodu – w najgorszym ‒ śmiercią pacjenta. Oczywiście nie możemy porównywać umiejętności czy prerogatyw podologa do lekarza, ale niestety obserwując obecne „trendy” edukacyjne w podologii pierwszą pojawiającą się emocją jest niepokój.

 

Kto może szkolić?

Jeszcze kilka lat wstecz można było mówić o autorytetach, jednostkach wybitnych, od których czerpana wiedza była na najwyższym poziomie. Jednak trend „bycia szkoleniowcem” mocno zaczął wsiąkać w środowisko, czego skutki ponosimy i ponosić będziemy my, podolodzy i pacjenci. Bycie szkoleniowcem w Polsce nie wymaga w zasadzie niczego. Wpisuję w PKD odpowiedni numer i staję się szkoleniowcem. Z takich kursów chętnie korzystają „świeżynki” wchodzące w zawód, często niemające podstaw edukacyjnych do zajmowania się pacjentami.

 

#1 ZROZUM SWOJE NARZĘDZIE

Pióro frezarki – przedłużenie ręki specjalisty podologa. Nagminnym i powielanym błędem jest przy opracowywaniu skóry podeszwy trzymanie pióra frezarki jak długopisu. Przede wszystkim w pracy nad skórą wykonujemy niewiele ruchów – kapturek ścierny służy zamknięciu linii papilarnych po opracowaniu skalpelem, a używamy wyłącznie jego pełnej bocznej krawędzi. Umiejętność doskonałej pracy skalpelem to podstawa warsztatu podologa, wszak nie zawsze możemy sobie pozwolić na użycie narzędzi wysokoobrotowych, jak chociażby w chorobach z autoagresji ze skróconym TOT komórek skóry (psoriasis, palmoplantar keratoderma). Wśród kosmetyczek i kosmetologów utarło się przekonanie, najpewniej wynikające z onegdaj modnego ostrza Omega, że zastosowanie skalpela przyspiesza nawrót hiperkeratoz. Nic bardziej mylnego – z fizjologii skóry wiemy, że to podnoszenie temperatury warstwy podstawnej naskórka poprzez bezmyślne kręcenie kółeczek kapturkiem zdecydowanie wzmaga reakcje obronne skóry, finalnie nasilając problemy z nadmierną keratynizacją. Nadto każde z narzędzi rotacyjnych powinno być zastosowane z odpowiednią prędkością obrotów – zwracaj na to uwagę! Zaopatrując się w profesjonalne narzędzia na opakowaniu każdego znajdziesz informację o maksymalnej liczbie obrotów pracy.

 

#2 DWA RAZY F, CZYLI FIZYKA I FIZJOLOGIA

Ortonyksja. Świętość pracy podologa. Zrozumienie funkcjonowania klamry ortonyksyjnej to jedno, drugie – umiejętność połączenia praw fizyki z fizjologią i anatomią aparatu paznokciowego. Niezwykle często na forach lub stronach podologicznych obserwuję zachwyt nad pracą klamry i „wyprostowaniem” paznokcia wkręcającego w trzy miesiące. Gdybyśmy byli lekarzami, powinno się za to odbierać prawo wykonywania zawodu. Dlaczego? Na początku musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego paznokieć się wkręca. Można by o tym mówić godzinami, natomiast w skrócie – najpierw JEST sprzyjająca dysfunkcja biomechaniczna, brak wybicia z pierwszego promienia, niedociążenie w obrębie palucha, jego lateralne odchylenie względem osi długiej i medialne odchylenie paliczków palców 2‒5, następnie JEST trwała zmiana kostna paliczka dystalnego, czyli poszerzenie nasady bliższej, zwężenie nasady dalszej z przerostem guzowatości paznokciowej (distal dorsal osteophyte). Co za powyższym idzie, dochodzi do zmian w całym aparacie więzadłowym aparatu paznokciowego. Czyli jeśli z uporem maniaka będziesz próbować wyciągnąć i wyprostować paznokieć w jak najszybszym tempie, tym szybciej po usunięciu klamry wróci on do stanu wyjściowego, ba – z pogłębionym problemem. Nie czarujmy się, bez operacyjnego modelowania przerostu guzowatości „wkrętak” będzie się wkręcał ponownie ZAWSZE, ale im wolniej będziesz nad nim pracować, tym dłużej pacjent będzie cieszył się brakiem nawrotu dolegliwości. To jest jedno. Drugie – ZROZUM ortonyksję. Poznaj nullpunkt, aktywację i ilu stopniowa aktywacja będzie właściwa dla konkretnego problemu. Żeby pojąć te prawdy, musisz zacząć od matki wszystkich klamer, czyli klamry Ross-Frasera. Pozostałe, jak np. klamra trzyczęściowa, opierają się na metodzie tzw. czuja – ile dokręcisz łącznik, tyle będzie działać. Umówmy się, KAŻDA klamra w odpowiednich rękach zrobi dobrą robotę, o ile zrozumiesz, jak z nią pracować. Podobnie jest z klamrą tytanową, trafiając do odpowiedniego szkoleniowca nie przejdzie Ci przez myśl, by założyć dwa druty na jeden paznokieć – kardynalny błąd, niestety wciąż często spotykany.

 

# 3 RANA

Nie jesteśmy lekarzami, ale są rany, na których znać się po prostu musimy. Jak łatwo się domyślić, mam na myśli paznokieć wrastający. Na rynku farmaceutycznym znajdziemy pełen wachlarz środków, a ich znajomość jest naszym obowiązkiem. Znajomość: substancji, zastosowania w zależności od stopnia wrastania i stanu palca, jak i łączenia ze sobą substancji czynnych. Mimo ogromnego rozwoju w zakresie specjalistycznego leczenia ran, wciąż zdarza mi się słyszeć o zastosowaniu w gabinetach podologicznych maści antybiotykowych. Błąd dwojaki – po pierwsze antybiotyk, którego w miejscowym leczeniu ran nie stosujemy. Po drugie maść. Maść, coś tłustego, coś tworzącego okluzję, zatem de facto uniemożliwiającego prawidłowe gojenie. Utrudnić gojenie może też fenoksyetanol, środek konserwujący popularnego produktu z oktenidyną. Choć nie jest to zły twór, nie wolno zapominać o konieczności wypłukania go z rany do zera np. solą fizjologiczną. Jeżeli chcemy skutecznie utrudnić sobie życie, sięgnijmy też po wodę utlenioną. Powiało oczywiście sarkazmem, jednak nie można przejść obojętnie obok kolejnego produktu – przeznaczonego do paznokci wrastających, będącego wodą utlenioną z dodatkiem srebra. Krótko i na temat: woda utleniona, czymkolwiek by nie była wzbogacona, w kontakcie ze skórą jest neutralizowana przez komórki organizmu i w zasadzie traci właściwości biobójcze. Uszkadzając neutrofile i makrofagi opóźni proces gojenia. Dziś wiemy już, że woda utleniona nie nadaje się do prowadzenia rany na żadnym etapie. Warto natomiast poznać zastosowanie podchlorynów, PVP jodyny czy medycznego miodu manuka.

 

#4 TWÓJ PROFESJONALIZM

Chcemy tego czy nie, nasz wygląd jest ważny ‒ zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Pierwsze kilka sekund to najważniejsze pierwsze wrażenie i warunek zdobycia zaufania pacjenta. Pracujemy z ludzkim organizmem. Często jesteśmy ostatnią deską ratunku, bo znamy się na stopach jak nikt inny, ale – NIE JESTEŚMY lekarzami, zatem przekonanie pacjenta do naszych racji albo idzie jak z płatka, albo… no właśnie. Co mówisz i jak mówisz jest ogromnie ważne. Pamiętaj, że pacjent najpierw widzi, później słyszy. Pazury niemal przebijające rękawiczki, wachlarz doklejanych rzęs (a ileż w nim osiada naskórka mimo przyłbic…), pognieciony mundurek ‒ to nie jest obraz wzbudzający zaufanie. Zdecydowanie przyjemniej rozmawia się z człowiekiem nieoklejonym sztucznością, z subtelnym manikiurem, lekkim makijażem i w eleganckim stroju roboczym. Wygląd, rozmowa, pewność siebie – odpowiednia gestykulacja, patrzenie w oczy, a nie w sufit, to ważne aspekty naszej pracy. Równie istotne jest to, jak pacjent będzie się czuł u Ciebie. Dla wielu wizyta u podologa wiąże się z ogromnym stresem – stopy są niezwykle intymną częścią ciała, wręcz uznawane są za coś brzydkiego, nieatrakcyjnego, wstydliwego. Kiedy pierwsze lody zostaną przełamane, pacjent ma przede wszystkim po prostu wygodnie siedzieć. SIEDZIEĆ. Do czego zmierzam? Absolutnie nieprofesjonalne jest opracowanie stóp w leżeniu pacjenta na brzuchu. Pozycja bardzo niewygodna, uniemożliwiająca opracowanie pięt we właściwych kierunkach. Pozornie wygodna dla specjalisty, mocno obciąża odcinek szyjny kręgosłupa i wzmaga napięcie barku.

 

 

Inwestowanie w swój chleb powszedni jest ważne – nie oszczędzaj na swojej wygodnie i pozwól sobie na luksus w postaci fotela zabiegowego dostosowanego do Twoich potrzeb i wzrostu. Odpowiedni sprzęt wystarczy Ci na długie lata.

 

Zwracaj uwagę na wiedzę, którą zdobywasz. Pamiętaj, że nie wszystko złoto co się świeci. Na klasę specjalisty składa się wiele czynników i jak powiedzieliśmy na wstępie, człowiek popełnia błędy ‒ i komu się to nie zdarzyło, niech pierwszy rzuci kamieniem. Istotne, by pokora w odpowiednim momencie pohamowała możliwość popełnienia błędu, który może być katastrofalny w skutkach.

 

Dominika Bilik  | Podolog, instruktor, od 11 lat właścicielka Dolnośląskiego Centrum Zdrowej Stopy we Wrocławiu. Właścicielka marki PodoLogicznie, organizatorka ogólnopolskich konferencji, wykładowca akademicki. W pracy badawczej jej zdecydowanym konikiem jest onychologia i choroby z autoagresji. W codziennej pracy współpracuje z chirurgiem, fizjoterapeutą i dietetykiem klinicznym celem pełnego zaopatrzenia pacjenta.

 

 

 

 

 

 

Zobacz także:

Dokumentacja prawdę ci powie

 

 

 

 

 

 

Pierwsza wizyta w gabinecie podologicznym

 

 

 

 

 

 

Dobre rozpoznanie

 

 

 

 

 


BEAUTY FORUM is edited by

Health and Beauty
Media Sp. z o.o.

A company of

Hb Logo

Part of

Bofierecosmo

Contact us: ul. Królowej Marysieńki 9/10, 02-954 Warszawa - Tel.: +48 (22) 858 79 55 - Fax: +48 (22) 858 79 53 - info@health-and-beauty.com.pl

BEAUTY FORUM W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do Państwa indywidualnych potrzeb i preferencji. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przeglądarki lub urządzenia końcowego, z których Państwo korzystacie.. Więcej informacji Zamknij